Płynność a wypłacalność

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
#1
Cześć! Zawsze miałem problem z odróżnieniem płynności od wypłacalności. Czy znalazłby się ktoś na tym forum dyskusyjnym, kto wytłumaczyłby mi łopatologicznie różnice?
Odpowiedz
#1
Cześć! Zawsze miałem problem z odróżnieniem płynności od wypłacalności. Czy znalazłby się ktoś na tym forum dyskusyjnym, kto wytłumaczyłby mi łopatologicznie różnice?
Odpowiedz
#2
Ja zawsze sobie to tłumacze w ten sposób, że płynność to zdolność podmiotu (osoby) do bieżącego realizowania swoich zobowiązań, przy czym wypłacalność to zdolność podmiotu (osoby) do uregulowania wszystkich swoich zobowiązań. A więc różnica odnosi się jakby do okresu, który jest brany pod uwagę. Na tej podstawie można by rzec, że płynność jest szczególną odmianą wypłacalności, ale nie wiem czy to poprawne rozumowanie (teraz mi przyszło do głowy).
Odpowiedz
#2
Ja zawsze sobie to tłumacze w ten sposób, że płynność to zdolność podmiotu (osoby) do bieżącego realizowania swoich zobowiązań, przy czym wypłacalność to zdolność podmiotu (osoby) do uregulowania wszystkich swoich zobowiązań. A więc różnica odnosi się jakby do okresu, który jest brany pod uwagę. Na tej podstawie można by rzec, że płynność jest szczególną odmianą wypłacalności, ale nie wiem czy to poprawne rozumowanie (teraz mi przyszło do głowy).
Odpowiedz
#3
Dzięki za odpowiedź. Myślę, że już wyczuwam zasadniczą różnicę.
Odpowiedz
#3
Dzięki za odpowiedź. Myślę, że już wyczuwam zasadniczą różnicę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości